Tel: 032 249 52 42 / stadion1962@interia.pl / K.S. „Stadion Śląski”, ul. Katowicka 10, 41-500 Chorzów
Rocznik 2009 – 1 liga B1: Zagłębie Sosnowiec – K.S. Stadion Śląski Chorzów
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
- 2026.02.28 Sosnowiec Pilka nozna Zaglebie Sosnowiec – KS Stadion Slaski Chorzow N/z {persons} Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
Podsumowanie wyników: 28.02 – 01.03
Juniorzy młodsi na obozie w Mielcu

Rocznik 2011 na obozie w Szalowej

Juniorzy starsi na obozie w Szalowej

Drużyna juniorów starszych Stadionu Śląskiego jako pierwsza w naszej Akademii wyjechała na zimowy obóz przygotowawczy. “Zieloni” od początku weekendu trenują w Szalowej w województwie małopolskim.
💬 Zastaliśmy tu idealne warunki do pracy. To na pewno jeden z lepszych ośrodków, w jakich byliśmy. Nie brakuje nam niczego zarówno pod kątem samego pobytu, czy wyżywienia, jak i narzędzi do pracy. Mamy do swojej dyspozycji pełnowymiarowe, odśnieżone boisko przy samym hotelu, siłownię, salkę fitness, jacuzzi, czy wanny z lodem – opisuje trener chorzowian, Dawid Miłkowski.
Naszym juniorom “poszczęściło się” również pod kątem pogody. Mimo panujących w Polsce mrozów “Zieloni” nie mają problemu z realizowaniem założonego planu. – Trafiliśmy w okno pogodowe. Gdy przyjechaliśmy faktycznie wokół było “biało”. Boiska zostały jednak przygotowane, delikatny mróz w niczym nie przeszkadza, a za oknem robi się coraz cieplej. Nie musieliśmy zmieniać żadnego z elementów naszego planu – zapewnia Dawid Miłkowski.
Chorzowianie początkowo do Szalowej mieli wybrać się w poniedziałek. Przyśpieszyli jednak swój wyjazd o 3 dni. Wszystko przez zaplanowaną wcześniej studniówkę uczniów najstarszej klasy Szkoły Mistrzostwa Sportowego. – SMS to nasz partner z którym bardzo ściśle współpracujemy. Żyjemy w symbiozie i trudno było sobie wyobrazić, by doszło na tym tle do nieporozumień. Tym bardziej, że szkoła studniówkę zaplanowała z rocznym wyprzedzeniem, a i daty obozu zdecydowanie łatwiej skorygować, niż przesuwać tak wyjątkową imprezę. Połączyliśmy więc przyjemne z pożytecznym, choć ja wierzę, że dla zawodników przyjemny jest także trening na naszym obozie – uśmiecha się Miłkowski.
Juniorzy starsi są na początkowym etapie przygotowań do wiosennych zmagań w seniorskiej “okręgówce” i juniorskiej I lidze. Inaczej niż latem, cała grupa trenuje wspólnie, bez podziału na drużyny pod kątem poszczególnych rozgrywek. – Jest kilka przyczyn takiej decyzji. Po pierwsze już zimą kilku graczy z najstarszego rocznika przenosi się do klubów seniorskich, szukając szansy na szybką adaptację do nowych wyzwań, które czekają ich po ukończeniu wieku juniora. Niektórzy leczą jeszcze kontuzje. To sprawia, że nasza grupa jest mniej liczna niż latem. Poza tym na obóz wyjechaliśmy bardzo szybko, bo na niemal dwa miesiące przed startem ligi. Na tym etapie wszyscy mają “czystą kartę” i walczą o swoją pozycję. Nikogo nie skreślamy, ani nie promujemy pod kątem miejsca w składzie na ligę okręgową, więc każdy może mocno popracować nad swoją gotowością – tłumaczy trener Bartosz Stachowiak.
“Zieloni” wracają z Szalowej w czwartek. Później czeka ich wspomniana “studniówka”, a następnie powrót do treningów na własnych obiektach. – Wraz z upływem czasu składy, którymi będziemy grać w “okręgówce” i lidze juniorów będą się krystalizować i stawać coraz sztywniejsze. Póki co dajemy sobie czas na sprawdzanie różnych wariantów kadrowych. Sporo mieszamy, by wypracować optymalne rozwiązania dla zawodników – przekonuje Bartosz Stachowiak.
📋 Początek wiosennych zmagań w katowicko-sosnowieckiej “okręgówce” zaplanowano na 14 marca. W tym samym terminie na boiska wrócą drużyny rywalizujące w I lidze juniorów starszych.
Miłosz Węglarz: Bliżej “prawdziwej” piłki
Drużyna Stadionu Śląskiego z rocznika 2014 doskonale poradziła sobie w swojej pierwszej rundzie w kategorii młodzików. Podopieczni trenera Miłosza Węglarza imponowali umiejętnościami i charakterem, przekładając je na czołowe lokaty w I i III lidze wojewódzkiej. – Przez to, że mamy sporo zawodników, którzy chcą ten potencjał wykorzystywać i stawać się coraz lepsi, cała grupa pracuje mocniej – zdradza trener 12-latków “Zielonych”, Miłosz Węglarz.
Za Wami pierwsza runda w kategorii młodzików. Zaczęliście jako I-ligowcy i szybko okazało się, że “Zieloni” z rocznika 2014 to faktycznie ścisła czołówka w województwie. Tak oceniałeś przed startem potencjał swojej drużyny?
Nie zastanawiałem się nad tym tak bardzo. Graliśmy we wcześniejszych latach z tymi drużynami, które stały się ligowymi rywalami, ale nie zakładaliśmy sobie celów w rywalizacji o punkty. Było dla nas sporą niewiadomą jak poradzimy sobie z przejściem do nowej kategorii wiekowej i to stanowiło główne wyzwanie.
Co zmienia u 11-latków przejście z kategorii orlików do młodzików?
Najważniejsza rzecz to rozmiary boiska. Z “szerokości” boiska przeszliśmy bliżej tej “prawdziwej” piłki. Pole gry jest co prawda jeszcze skrócone, ale jej kierunek jest taki, jak w piłce 11-osobowej. Przeszliśmy z gry 7 do 9-osobowej. Więcej ludzi na boisku – zarówno przeciwników jak i kolegów – to więcej złożoności, mocniejsze akcenty w działaniu grupowym. Nowością była też np. zasada pozycji spalonej. Jestem pozytywnie zaskoczony tym, jak z tymi wszystkimi zmianami poradzili sobie moi gracze.
Opowiedz jak to się stało, że zaczęliście rywalizację od I i III ligi?
System dzielił ligi orlików na podokręgi. Trwało to wszystko dwa lata, było dość skomplikowane, trzeba było rywalizować w lidze, rozgrywać dwustopniowe baraże. Zawiła ścieżka stanowiła sporą presję na dzieciach, którą te w obliczu takiego systemu nakładają na siebie same. Moim zdaniem to nie było do końca dobre, ale najważniejsze, że chłopcy sobie poradzili i ostatecznie są w miejscu, w którym są.
I ligę D2 na Śląsku wygrał jesienią Raków Częstochowa, mając wyraźną przewagę nad Wami. W bezpośrednich meczach też było widać różnicę?
Oba mecze z Rakowem kończyły się remisami i mocno otworzyły mi oczy w kontekście tego, na co nas stać. Uświadomiły czego brakuje, by stać się lepszym zespołem, ale jednocześnie uwydatniły nasze atuty. Jest parę aspektów, które funkcjonują u nas na bardzo wysokim poziomie – cechy wolicjonalne, determinacja, chęć zwyciężania. Mamy mocną mentalnie grupę, zawodnicy świetnie pracują w każdym pojedynku o piłkę i mają świadomość, jak mocno ich działanie przekłada się na drużynę.
W tabeli długo szliście z częstochowianami “łeb w łeb”. Wiemy, że nikt nie wyznacza w klubie tego typu celów, ale teoretycznie graliście o tytuł Mistrzów Śląska. Jak radzą sobie z taką sytuacją 11-latkowie?
W trakcie sezonu w ogóle nie poruszaliśmy z nimi tego tematu. Szliśmy po prostu “od meczu do meczu”. Jasne, że jak zaglądaliśmy w tabelę, byliśmy zbudowani, ale jako trenerzy zupełnie nie rozmawialiśmy z chłopcami punktach. Z drugiej strony presja w piłce po prostu jest, jeśli chłopcy chcą coś w przyszłości osiągnąć, muszą uczyć się z nią radzić. Wszystko jednak na zdrowych zasadach i tak, by te ambicje nie działały negatywnie. Chłopcy raczej wzajemnie się nakręcali a ja zawsze podkreślam, że bez względu na to, czy gra się w lidze czy w sparingu, z mocnym czy ze słabszym rywalem, trzeba zawsze dawać z siebie wszystko. Na koniec w ich piłkarskiej edukacji decydują indywidualne umiejętności poszczególnych wychowanków, a nie wynik w tabeli.
Rocznik 2014 to dwie ligi wojewódzkie. Również w III Twoja drużyna poradziła sobie znakomicie. Jaka jest recepta na zbudowanie tak wyrównanej kadry?
Jestem z tą drużyną od początku i uważam, że nie mamy dziś zawodników bardzo wyraźnie wybijających się ponad grupę, za to jest spora liczba graczy o wielkim potencjale. Przez to, że mamy sporo zawodników, którzy chcą ten potencjał wykorzystywać i stawać się coraz lepsi, cała grupa pracuje mocniej. Widzę tę wewnętrzną rywalizację, dozujemy ją tak, by miała zdrowy charakter, ale postęp wykonujemy odpowiednim podejściem do każdych zajęć przez każdego zawodnika. Ukształtowała się bardzo specyficzna grupa, może niekoniecznie “świadoma” już na tym etapie, ale naturalnie budująca swoją mentalność sportowców. Wykazują się ogromnym zaangażowaniem i trzeba tym w odpowiednich ramach zarządzać.
Jaki macie plan na okres przygotowawczy i cele na kolejną rundę?
Z tygodnia na tydzień chcemy czuć, że coś wypracowaliśmy i dobrze ten okres wykorzystujemy. Mamy przed sobą ciekawe, wartościowe sparingi i obóz w Tuszowie. Nie powiem niczego odkrywczego określając, na czym polega nasze zadanie. Chcemy po prostu, by każdy zawodnik jak najlepiej wykorzystał ten czas, czynił indywidualne postępy co przełoży się na coraz lepsze funkcjonowanie całej drużyny. Jako zespół próbujemy zaś wyjść ze swojej strefy komfortu, zmieniamy więc “system gry” i pracujemy nad zachowaniami na poszczególnych pozycjach tak, by znów nauczyć się czegoś nowego.
“Złoty Certyfikat” dla K.S. Stadion Śląski Chorzów
Michał Pawlik: “Nie nakładaliśmy presji”

2025.10.01 Chorzow
pilka nozna juniorzy
KS Stadion Slaski Chorzow – GKS Katowice
N/z
Foto Lukasz Laskowski / PressFocus
Drużyna Stadionu Śląskiego z rocznika 2012 ma za sobą emocjonującą, ale i trudną jesień. “Zieloni” mogli być dumni z dokonywanych przez siebie postępów i jakości prezentowanej na boisku, ale to nie zawsze przekładało się na oczekiwany przez nich rezultat. – Trudno było zdjąć z zawodników poczucie presji, której zupełnie nie chcieliśmy na nich nakładać. Zespół wykonał wyraźny postęp, dobrze funkcjonował i mógł być z siebie zadowolony, ale na miejsce w stawce tego nie przełożył – potwierdza trener naszych 13-latków, Michał Pawlik.
Drużyny Stadionu Śląskiego z rocznika 2012 znów mają za sobą emocjonujące półrocze. Jak je oceniasz?
Michał Pawlik (trener drużyny Stadionu z rocznika 2012): Przygotowanie zespołu pod kątem motorycznym i taktycznym się sprawdziło. Zespół na pewno osiągnął z niego korzyści w trakcie trwania rozgrywek. Większość chłopaków rozwinęła się indywidualnie, ale dostrzegam problemem, którym było miejsce w tabeli. Chłopcy bardzo przeżywali wpadki, kształt płaskiej jesienią w tabeli mocno ich deprymował. Biorąc jednak pod uwagę ich przyszłość, na pewno wyciągnęliśmy z ostatnich miesięcy sporo korzyści. Część zawodników wysłała mocne, indywidualne sygnały, że poszli mocno do przodu.
Da się uciec od wyniku przy tak płaskiej tabeli i spadkach?
Niestety mecze, które z przebiegu gry powinniśmy wygrywać, które kontrolowaliśmy posiadając piłkę i kreując sytuacje, kończyliśmy niejednokrotnie porażkami. To sporo nam popsuły. W tej lidze dwa zespoły odskoczyły konkurencji, ale między pozostałymi różnice w dorobku były minimalne. Przez to trudno było zdjąć z zawodników poczucie presji, której zupełnie nie chcieliśmy na nich nakładać. Zespół wykonał wyraźny postęp, dobrze funkcjonował i mógł być z siebie zadowolony, ale na miejsce w stawce tego nie przełożył.
Często mieliście poczucie, że z gry zasłużyliście na większą liczbę punktów?
To nasza bolączka od dłuższego czasu. Jesienią takich spotkań było kilka, a patrząc przez pryzmat całego mojego pobytu, już co najmniej kilkanaście. Kontrolowaliśmy mecze przez 70 minut a przegrywaliśmy w prosty sposób różnicą jednego gola. Mieliśmy też jesienią problemy kadrowe, a ograniczona przez nie liczba gotowych do grania zawodników mocno ich obciążała. To dawało się często we znaki w kluczowych momentach, w efekcie “nie dojeżdżała” też głowa i gubiliśmy punkty.
W czym upatrujesz największych rezerw w potencjale drużyny?
Jako grupa mocno zmieniliśmy swoje podejście do treningu. Stało się bardziej dojrzałe. To wcale nie aspekt piłkarski był trudnością dla zawodników. Zauważyliśmy duży, mentalny przeskok u 13-14 latków. Jako trenerzy nie nakładaliśmy na chłopców presji, ale oni i tak mocno przeżywali kwestię miejsc w tabeli. Problemy kadrowe to jeszcze potęgowały, a to wszystko nie są kwestie, które powinny być kluczowe dla zawodników na tym etapie rozwoju. Na pewno brakowało też rywalizacji na poszczególnych pozycjach. Wiosną przeprowadzimy nabór z uwzględnieniem właśnie tych aspektów.
Graliście jesienią w dwóch ligach, w czym wspierali was koledzy z młodszego rocznika. Rozgrywki ligi okręgowej spełniły swoje zadanie?
Granie na dwóch szczeblach było korzystne pod kątem liczby minut, które mogli rozegrać zawodnicy zarówno z młodszego rocznika jak i ci, którzy u nas się nie łapali do składu w lidze wojewódzkiej. Sam poziom ligi okręgowej nie sprzyjał jednak aż tak rozwojowi indywidualnemu. Każdy chce grać w najwyższej lidze, chłopcy są ambitni, chcą pracować nad umiejętnościami i prezentować je na wyższym szczeblu.
Na horyzoncie przed zawodnikami z rocznika 2012 pojawia się Centralna Liga Juniorów U-15. Czy już na tym etapie wywołuje to jakąś ekscytację u Twoich graczy?
Wydaje mi się, że przed nami jeszcze długa droga, by w tej CLJ być. Przede wszystkim starszy rocznik musi utrzymać w niej miejsce, choć chyba jest na dobrej ku temu drodze. Jasne, że w kuluarach chłopcy o tym mówią, rozmawiają. CLJ to jednak znacznie wyższe wymagania niż liga wojewódzka. Zagrają w niej ci najlepsi. Kto to będzie? Nie mam jeszcze pojęcia, każdy z zawodników ma przed sobą pół roku pracy i rozwoju, a drzwi są otwarte. Jako sztab też będziemy musieli przygotować się do tej rywalizacji, choćby pod kątem taktycznym. Co do zespołu, mamy w drużynie kilku chłopaków którzy z pewnością sobie poradzą w tak wymagającym środowisku, ale niewątpliwie będzie też potrzeba świeżości i nowych bodźców do rywalizacji o miejsce w drużynie. Czekają nas nabory, poszerzenie i wzmocnienie całej kadry.
Piłkarska jesień za wami, ale i zima zapowiada się całkiem ciekawie. Jakie macie plany na okres przygotowawczy?
Jedziemy na bardzo ciekawy turniej do Włoch. W styczniu wybieramy się do Mediolanu, gdzie będziemy mieli okazję do konfrontacji z mocnymi, zagranicznymi rywalami. Potem zaplanowaliśmy rozegranie 6-7 sparingów. Czasu do ligi pozostanie niewiele. Na obozie w Szalowej wraz z 2013 będziemy się szykować się do startu rozgrywek, które ruszą początkiem marca. Fajnie byłoby tym razem osiągnąć lepszy wynik na szczeblu wojewódzkim, choć najważniejsze, by dobrze wykorzystać kolejne miesiące na rozwój każdego z chłopaków.
Tomasz Klimas: “Chcesz wyniku, rozwijaj umiejętności”
Wyjątkowo wysoko mieli tej jesieni zawieszoną poprzeczkę zawodnicy Stadionu Śląskiego Chorzów z rocznika 2011. “Zieloni”, którzy dotychczas rywalizowali na drugim szczeblu w województwie, jesienią zostali rzuceni na głębokie wody Centralnej Ligi Juniorów i I ligi C1. Poradzili sobie bardzo solidnie. – Podeszliśmy do tego z pokorą, zaangażowaniem i zadaniem bycia gotowym w stu procentach do każdego meczu – mówi trener naszych 14-latków, Tomasz Klimas.
Za Wami pierwsza część sezonu w Centralnej Lidze Juniorów U-15. Jesteś zadowolony z tego, jak dotychczas wypadacie w tych rozgrywkach?
Jestem zadowolony. Przede wszystkim doceniam i cieszę się z widocznego rozwoju chłopaków. Z tego, że szybko potrafili dostosować się do rosnących wymagań, dokonując indywidualnego oraz grupowego postępu.
CLJ jest często traktowana jako okno wystawowe, ale też niesie za sobą styczność ze sporą presją. Jak w tym elemencie pracowaliście nad zawodnikami?
Największa różnica polega dziś na tym, że tydzień w tydzień gramy mecze pod dużą presją. Regularnie stajemy naprzeciw drużynom stawiającym wysokie wymagania, prezentującym bardzo wysoką jakość. W ligach wojewódzkich takie mecze zdarzają się kilka razy na rundę, w CLJ co tydzień trzeba być w pełnej gotowości i potrafić utrzymywać intensywność grania. To dla nas bardzo ciekawe i wartościowe w kontekście rozwoju.
Liga wygląda na mocno wyrównaną. Jakie w swojej drużynie wyróżnisz atuty, dzięki którym jesteście w stanie rywalizować z najlepszymi?
Trzy – cztery zespoły walczą o najwyższe cele, od piątego do dwunastego miejsca utworzył się peleton, wśród którego dominują wyrównane mecze i minimalne różnice punktowe no i dwa zespoły, które przynajmniej dotychczas nie zagrażały innym. Naszym atutem jest fakt, że chłopcy mają w sobie ogromną chęć do rozwoju i dużej pracy. Większość z nich – również tych, którzy dołączyli do nas latem – ma za sobą przeszłość w drugiej lidze wojewódzkiej. Dla nich te wymagania mogły więc wydawać się duże, ale wysoko zawieszona poprzeczka przy ich mentalności sprzyja rozwojowi. Wymagania urosły również wobec mnie. Każdy z zawodników stanął przed zadaniem, by z tygodnia na tydzień stawać się lepszym, szybko diagnozować deficyty i w krótkim czasie je poprawiać. Dwójce zawodników zmieniliśmy nawet w trakcie rozgrywek pozycje, nauczyliśmy ich nowych zadań. Mimo dużych wymagań postęp był wśród nas zauważalny.
Dwiema wygranymi mocno weszliście w rozgrywki. Przed pierwszym meczem byłeś spokojny o to, jak poradzi sobie zespół?
Nie, absolutnie. Gdybyśmy byli spokojni, bylibyśmy szybko sprowadzeni na ziemię. Myślę, że przed startem to nas traktowano jako ekipę, która będzie na dole stawki. Podeszliśmy do tego z pokorą, zaangażowaniem i zadaniem bycia gotowym w stu procentach do każdego meczu. Od początku starałem się też wiedzieć dużo o każdym przeciwniku. Sporo było przy tym pracy, ale chciałem przygotować zespół do każdego spotkania tak, by już w trakcie gry chłopcom było po prostu łatwiej. Wiedzieliśmy na przykład, że każdy moment dekoncentracji na inaugurację w Nysie będzie karany. Wiedzieliśmy, jak gra rywal, że ma zawodnika, do którego trafia szybko transportowana piłka a on potrafi zrobić z niej ogromny pożytek w polu karnym. Gdybyśmy nie mieli recepty, pewnie nie byłoby za wesoło. Ten początek sezonu był świetny, bo sprawiliśmy też niespodziankę wygrywając z Górnikiem Zabrze. Te punkty w ostatecznym rozrachunku sporo nam dały, ale podsumowując ten czas chłopcy sami zauważali, że tak jak po dwóch meczach czuli się najlepsi, tak gdy przydarzyła nam się seria meczów bez punktów, zadziałało to odwrotnie. Te wahania nastrojów, pewności siebie i dyspozycji w tak młodym wieku są duże, więc naszą rolą było tak pracować z nimi w treningu i mentalnie, by co tydzień potrafili w gotowości wyjść na boisko podejmując kolejne wyzwanie.
Zespół Stadionu z rocznika 2011 wcześniej długo walczył o to, by wydostać się z II ligi wojewódzkiej. Tymczasem jesienią solidnie radził sobie nie tylko w CLJ, ale też w I lidze trampkarzy. Jak udało się dokonać takiego przeskoku?
Na pewno jest w tym zasługa całego sztabu szkoleniowego. Za I ligę wojewódzką odpowiada Kamil Kolebski, moim asystentem jest Krzysztof Ciasto, trenerem przygotowania fizycznego Konrad Łuszcz, a trenerami bramkarzy Marek Pietrek i Oskar Kontny. Wspólna praca dała efekty. Warto podkreślić, że obecni I-ligowcy w większości grali z kolei wcześniej głównie w III lidze. Tak, to był ogromny przeskok dla całej grupy. Nie chodziło nawet o adaptację do ligi i umiejętność osiągania w niej wyników. Każdy z zawodników musiał po prostu rozwinąć się indywidualnie. Zostali wrzuceni na głęboką wodę i wiedzieliśmy, że albo od razu zaczną pływać, albo utoną. Od początku nie było mowy o koncentrowaniu się na wyniku i szukaniu prostych środków do jego osiągnięcia. To byłoby marnowaniem szansy, poza tym – jak pokazały rozgrywki – ci, którzy próbowali skupić się na bronieniu i rozbijaniu gry rywali, mają duże problemy. Wnioski są jasne – chcesz mieć wynik, musisz rozwijać umiejętności. Uczyć się szybkich reakcji, szybkiego rozpoznania sytuacji, potrafić płynnie korygować pewne rzeczy w czasie meczu. Nam udało się zrealizować zadania, wypracować postęp, zaś zimą – już w spokojniejszych warunkach – znów będziemy chcieli utrzymać tempo rozwoju.
Jakie cele stawiacie sobie na kolejne półrocze?
Jesteśmy na półmetku i przed nami jeszcze długa droga. Cel jest wciąż ten sam, a by go osiągnąć musimy z dużą pokorą podchodzić do każdego rywala i na sto procent wykonywać swoją pracę. Uważam, że ten, kto podejdzie do tego sumiennie, zyska na indywidualnym rozwoju, którego w normalnych warunkach i bez tak wysokiej poprzeczki by nie osiągnął. W środowisku CLJ chłopcy uczą się dziś w błyskawicznym tempie i myślę, że w ciągu sezonu wykonują pracę, na którą normalnie potrzebowaliby około dwóch lat.






























































