Aplikacja mZawodnik – nowy system rejestracji zawodników

Z dniem 1 lipca 2024 roku uległ zmianie proces rejestracji zawodników chcących dołączyć po raz pierwszy do rozgrywek piłkarskich PZPN.

Dotychczasowa ścieżka rejestracji przez klub w aplikacji Kluby24 zostaje zastąpiona rejestracją w aplikacji mZawodnik. Wniosek o przyjęcie do klubu będzie wypełniał sam zawodnik lub, w przypadku osób niepełnoletnich, rodzic.

Jak to działa?

Szczegóły wprowadzanych zmian w czytelny sposób zostały zaprezentowane w tym miejscu (pobierz). Aby dokonać rejestracji należy wejść na stronę https://www.laczynaspilka.pl/mzawodnik/

Następnie krok po kroku postępować z instrukcją, którą zamieszczamy w tym miejscu (pobierz)

 

Zmiana opłat za składki członkowskie

Drodzy rodzice/opiekunowie !!!

Zarząd Klubu Sportowego „Stadion Śląski” Chorzów oraz „Zielone Szkraby Stadionu Śląskiego” w Chorzowie informuje, że od dnia 1 września 2024 r. ulegnie zmianie wysokość opłaty z tytułu miesięcznych składek członkowskich i wynosić będzie 220 zł/miesięcznie.

Wobec rosnących kosztów funkcjonowania klubu (wynajem obiektów, transport, opłaty za usługi sędziowskie, medyczne, rehabilitacji, wynagrodzenia kadry trenerskiej, sprzęt treningowy itp.), spowodowanych sytuacją gospodarczą w kraju, a co za tym idzie rosnącymi cenami przy niezmiennej składce od 2,5 roku, powyższa decyzja stała się koniecznością dla zachowania stabilności budżetu i płynności finansowej klubu.

Drodzy rodzice/opiekunowie; mając świadomość, iż każda podejmowana przez nas decyzja związana z podwyżkami nie jest dla Was łatwa, to prosimy przyjąć ją ze zrozumieniem, mając na uwadze dalszy prawidłowy rozwój Waszych dzieci z jednoczesnym podnoszeniem poziomu szkolenia w naszym klubie.

Nowy Regulamin dotyczący płatności jest zamieszczony na stronie internetowej klubu w zakładkach „Strefa rodzica ˃ Zarządzenia klubu” oraz „ Zielone Szkraby ˃ Strefa Rodziców”.

Zarząd K.S. Stadion Śląski

oraz

Zielone Szkraby Stadionu Śląskiego

Zapraszamy na Drugi Piknik „Zielonej Rodziny”

W sobotę 8 czerwca odbędzie się drugi Piknik Zielonej Rodziny.

Na obiektach SMS przy ulicy Harcerskiej spotkają się dzieci, ich rodzice oraz wychowankowie Klubu Sportowego Stadion Śląski.

Dla uczestników imprezy przygotowano szereg atrakcji:
– dmuchańce i zjeżdżalnie dla dzieci
– dmuchane mini boisko
– dmuchana bramka celnościowa
– dmuchany dart-
– lody, popcorn grill i tradycyjna grochówka

W trakcie trwania imprezy zostanie rozegrany Wielki Turniej Rodziców. Dla drużyn, które zajmą w nim miejsca 1-3 przewidziano atrakcyjne nagrody, a dla ekipy zwycięzców dodatkowo zestaw strojów meczowych.

Drugi Piknik Zielonej Rodziny odbędzie się w sobotę 8 czerwca. Impreza wystartuje o godzinie 10:00. Serdecznie zapraszamy!

Nabór do I klasy Liceum Ogólnokształcącego SMS w Chorzowie

Jesteś 8-klasistą, a swoją przyszłość wiążesz z futbolem? Zamierzasz trenować piłkę nożną pod okiem najlepszych specjalistów? Chcesz spróbować rywalizacji na najwyższych szczeblach w województwie i w Polsce (CLJ)?

Ta propozycja jest właśnie dla Ciebie!

Zostań uczniem IX LO Mistrzostwa Sportowego w Chorzowie i dołącz do Rodziny „Zielonej eSki”

Testy sprawnościowe
📆 poniedziałek, 3 czerwca
🕓 godzina 9:45
📌 Chorzów, Harcerska 1 (boisko SMS)

👉 Skontaktuj się z trenerami naszych zespołów:
☎️ Rocznik 2009 – Krzysztof Ciasto 663 513 551
☎️ Rocznik 2010 (CLJ) – Piotr Bryk 517 655 257

Zapraszamy!

Pracowity kwiecień Orliczek

Dziewczyny Stadionu Śląskiego z roczników 2012-14 mają za sobą pracowity kwiecień. „Zielone” kontynuowały zmagania w swoim pierwszym sezonie Śląskiej Ligi Orliczek.

– Rozegrałyśmy w ostatnim miesiącu trzy turnieje: w Gliwicach, Rybniku oraz w Chorzowie, gdzie byliśmy gospodarzem. Nasze zawodniczki mogły rywalizować z drużynami Piasta Gliwice, Bumerangu Ruda Śląska, Znicza Jankowice, MLKS-u Woźniki, GTW Gliwice oraz ROW-u Rybnik. Były to dla nas cenne lekcje, dzięki którym zdobyłyśmy kolejne, boiskowe doświadczenie – mówi Katarzyna Pyka, trener naszego zespołu.
Chorzowianki w maju mają zaplanowane kolejne, piłkarskie wydarzenia. – Zagramy w trzech turniejach, więc zapowiada się sporo kolejnych, sportowych emocji – zapowiada opiekunka „Zielonych”.
————–
K.S. Stadion Śląski Chorzów zaprasza wszystkie chętne dziewczyny z roczników 2013, 2014 i 2015 na treningi z „Zielonymi”. Na naszych zajęciach mile widziane są zarówno te, które chcą kontynuować swoją piłkarską przygodę jak i te, które pierwszy krok w futbolu chciałyby dopiero postawić.

Juniorzy starsi przed seniorską konfrontacją

Drużyna juniorów starszych Stadionu Śląskiego kończy pomału swój pobyt na obozie w Żarkach. „Zieloni” z roczników 2005-2006 przygotowują się dostartu wiosennych zmagań w swoich rozgrywkach.

– Warunki pobytu mamy na wysokim standardzie. Cieszę się, że nie wyjeżdżaliśmy gdzieś dalej, bo w tej kategorii chłopcy są już w takim wieku, że wiedzą po co jadą i nie potrzebują żadnych atrakcji. Jesteśmy tu po to, by pracować, więc cenimy sobie świetny hotel, pełny dostęp do boiska, możliwość korzystania ze sprzętu siłowego. Harmonogram mamy tak zbudowany, że od rana do godzin wieczornych praktycznie cały czas jest coś zaplanowane – mówi trener naszego zespołu, Dawid Miłkowski.

Dla juniorów starszych najbliższe pół roku zapowiada się na wymagające. „Zieloni” z rywalizacji w I Wojewódzkiej Lidze Juniorów Starszych przechodzą do zmagań w seniorskiej A-klasie. – Uzgodniliśmy, że między sportem seniorskim a juniorską piłką nożną jest ogromna różnica. Nie chodzi o kwestie techniki, czy taktyki, a doświadczenie i obycie w futbolu. Uważam, że po fatalnej jesieni w A-klasie będziemy pracować nad tym, by przyzwyczaić się do tych wymagań. Najbliższe pół roku będzie bardzo cenne dla tych zawodników, również z rocznika 2006, którzy od nowego sezonu będą musieli to „pociągnąć”. I Liga Juniorów jest wymagająca, rywalizujemy w niej z najsilniejszymi akademiami w regionie, z dobrze poukładanymi zespołami. Chłopcy często byli jednak zdziwieni tym, z czym maja do czynienia w A-klasie, wcześniej nie zdając sobie sprawy ze specyfiki seniorskiej rywalizacji. Ogromne znaczenie ma kwestia zmiany mentalności, umiejętność wykorzystywania własnych atutów i reagowania na zachowania przeciwnika. Trzeba sobie często poradzić z zespołami ustawiającymi się nisko, starającymi się przede wszystkim przeciwdziałać naszym działaniom. Te pół roku przeznaczamy na przyzwyczajenie do tych aspektów, rozwój w tym kierunku i zwrócenie uwagi na ewentualne zmiany pod kątem następnego sezonu. Znam wartość chłopaków i uważam, że w kolejnych rozgrywkach możemy bić się o awans. W ten sposób chcemy otwierać drogę naszym wychowanków do seniorskich doświadczeń na coraz wyższym poziomie – wyjaśnia szkoleniowiec Stadionu.

Dla chłopaków z rocznika 2005 obóz w Żarkach jest jednocześnie ostatnim wspólnym wyjazdem pod herbem Stadionu Śląskiego. Dla 19-latków to spore wydarzenie i ważny moment. – Trzeba sobie powiedzieć, że grupa z rocznika 2005 jest mniej liczna niż rok młodszych chłopaków, ale widać że czują, że to ich ostatni „stadionowy” obóz. Zostało im kilka miesięcy szkoły i grania w klubie, więc chcą wyciągnąć z tego okresu maksimum. Jest w tym „stadionowy” sentyment, ale przede wszystkim świadomość, że to okazja na przygotowanie się do tego, co czeka ich po zakończeniu juniorskiego etapu swojej piłkarskiej kariery. Tylko wytrwali i nastawieni w stu procentach na postęp będą mogli pójść wyżej. Sam jestem ciekaw, komu ile uda się w przyszłości osiągnąć – zastanawia się trener Dawid Miłkowski.

Krzysztof Ciasto przed CLJ: „Chcemy być równorzędnym rywalem dla każdego w Polsce”

Drużyna Stadionu Śląskiego z rocznika 2009 w najbliższą niedzielę zadebiutuje w rozgrywkach #CLJU15. „Zielonych”, którzy trzy miesiące temu zostali Mistrzami Województwa, a później wywalczyli awans do elity swojej kategorii wiekowej, czekają nowe wyzwania. Jak się do nich przygotowali i czego mogą się spodziewać? Między innymi o to zapytaliśmy trenera naszych 15-latków, Krzysztofa Ciasto.

Drużyna z rocznika 2009 jest przyzwyczajona do gry w roli beniaminka. Czy jednak emocje, towarzyszące inauguracji Centralnej Ligi Juniorów są dla niej czymś innym, niż to, co przeżyli do tej pory?
Gra w roli beniaminka na wyższym szczeblu niż wcześniej nie jest to dla nas niczym nowym. W ostatnich latach udawało nam się awansować po kolejnych szczeblach, więc znamy to uczucie i potrafimy już dobrze przygotwać się na to, co nas czeka. Wiemy jednak, jaki jest poziom Centralnej Ligi Juniorów i na pewno potraktujemy ją jako okazję do zebrania sporej dawki doświadczenia i nauki. Chcemy, by nasi zawodnicy wykorzystywali ją później w treningach i przygotowaniu do kolejnego etapu piłkarskiego rowoju.

Jak wyglądały przygotowania do zbliżającej się wiosny?
Nie zmienialiśmy naszych całorocznych założeń, które w makrocyklu były już przygotowane. Bez zmian zostało to, co chcieliśmy rozwinąć jako zespół i indywidualnie u zawodników. Wzięliśmy natomiast pod uwagę to, jak wysoko powędruje teraz poprzeczka, dobierając sobie sparingpartnerów. Chcieliśmy stworzyć jeszcze mocniejsze środowisko do rozwoju dzieląc drużynę na grupy tak, by poziom rywalizacji był jak najbardziej zbliżony do ich umiejętności.

Czy mecze sparingowe dały odpowiedzi na to, na ile środowisko CLJ będzie dla optymalnym?
Na pewno to środowisko będzie od nas wymagać jeszcze więcej, ale czy jest optymalne, to będzie trzeba udowodnić na boisku. To mecze z Zagłębiem Lubin, czy Śląskiem Wrocław pokażą, czy już osiągamy ten „level”. Bardzo cieszę się, że chłopcy to miejsce sobie wywalczyli. Gratulowałem im na obozie tego, że nie szukali rok temu transferów do klubów, które są w już w Centralnej Lidze Juniorów, tylko razem ją sobie wypracowali. To zostało nagrodzone. Teraz mogą cieszyć się na rywalizację z rywalami z polskiego topu.

Nagrodę otrzymują ci zawodnicy, którzy awans wywalczyli. Zimą pod wpływem awansu do CLJ nie doszło do zmian kadrowych w zespole?
Wspólnie z prezesem klubu i trenerem koordynatorem doszliśmy do wniosku, że to ci zawodnicy, którzy teraz są z nami wygrali I ligę na Śląsku, wywalczyli awans do CLJ i w pierwszej kolejności na tą CLJ-tkę zasługują. Nie dostali jej za darmo. Kilku z nich latem dostawało zaproszenia z klubów, które już miały drużyny na tym poziomie, ale zaufali naszemu klubowi, procesowi szkolenia i to zostało wynagrodzone.

Jak wygląda atmosfera w tym zespole? Rywalizacja o miejsce w składzie jest pewnie jeszcze mocniejsza, bo każdy z zawodników w roczniku chciałby zagrać w drużynie CLJ?
W tej grupie atmosfera jest bardzo fajna. Mamy wyrównany poziom i chłopcy wierzą, że każdy z nich w każdym momencie może dostać szansę w postaci powołania do meczowej kadry na mecz CLJ. Staram się to tak poukładać, by ci najlepsi trenowali ze sobą, ale jeśli otrzymuję sygnał z drugiej grupy, od razu próbujemy go przesuwać i zachęcać do rywalizacji. To buduje i napędza cały rocznik, jestem dumny z tego, jak dużo dają z siebie zawodnicy.

Jakie zakładacie sobie cele na nadchodzącą rundę w CLJ?
Mamy przed sobą tylko pół roku na tym poziomie. W samej lidze, która latem będzie reorganizowana, nie ma tym razem możliwości spadku, więc na początek presja typowego wyniku zdecydowanie spada, a to jeszcze mocniej pomoże nam w skupieniu się na próbie gry swojej piłki, nie bacząc na to, z kim przychodzi się nam mierzyć. Będziemy robić to, co robiliśmy dotychczas. Kluczowym celem będzie to, by za każdym razem mieć poczucie, że jesteśmy równorzędnym rywalem dla najmocniejszych rywali w Polsce.

Szykują się na wyzwanie

Drużyny z rocznika 2007 i 2008 od soboty przebywają na obozie w Suchej Beskidzkiej. W górskim krajobrazie nasi juniorzy przygotowują się do wiosennego grania, w ramach którego poprzeczka powędruje przed nimi naprawdę wysoko.
Niczego nam tutaj nie brakuje, jedzenia jest pod dostatkiem, boiska i wszystkie narzędzia do pracy i szlifowania formy są. Odnowa, basen, wszystko mamy pod ręką albo w niewielkiej odległości – chwali sobie pobyt w Suchej Beskidzkiej Tomasz Klimas, trener rocznika 2007. – Przebywamy w ośrodku, w którym niczego nie brakuje. Jedzenie ułożone pod sportowców, zbilansowana dieta. odnowa biologiczna w postaci beczki z lodem, sauna, salka do regeneracji, słowem; pełen komfort – wylicza Bartosz Stachowiak, opiekuj zespołu z rocznika 2008.

Obaj trenerzy przygotowują swoich podopiecznych do nowych warunków ligowej rywalizacji. Drużyna z rocznika 2007 wiosną będzie grać w lidze juniorów starszych, z rok starszymi rywalami będzie też mierzyć się ekipa 16-latków. – Na pewno czeka ich zderzenie z większą fizycznością w grze rywali, będzie mniej czasu na podejmowanie boiskowych decyzji, wymuszenie szybszego grania. Pod tym kątem już teraz dobieraliśmy sobie sparingpartnerów, szukając przeciwników agresywniejszych, takich, którzy będą próbowali zdominować nas fizycznie – zdradza trener Tomasz Klimas.

Decyzja o przesunięciu drużyn do wyższych kategorii wiekowych jest przez sztab trenerski klubu przemyślana. – Na pewno nie będzie im łatwo, ale na tym etapie powinni wynieść z tego sporo korzyści pod kątem swojego rozwoju. To naturalna konsekwencja tego co ich będzie „za chwilę” czekać. Pomału będą myśleć o wchodzeniu w świat dorosłej piłki, a w seniorach będą mieć rywali o kilka lat, a nie tylko rok starszych. Wielu z nich skoczy więc za moment do góry, ale bierzemy pod uwagę, że mogą być i jednostki, które na początkowym etapie będą odczuwać jakąś trudność – tłumaczy trener Tomasz Klimas. Jego słowa potwierdza Bartosz Stachowiak, którego zawodnicy będą wiosną grać o punkty I Wojewódzkiej Ligi B1. – Na pewno nadchodząca wiosna i wyższy poziom rywali będzie dla drużyny przeskokiem i czymś nowym. Pierwszy raz w historii klubu decydujemy się na taki manewr, ale te dwa roczniki mają tyle jakości, że z pewnością przyniesie im to korzyści. Nawet, jeśli wiosną nie będzie się to przekładać na wynik, to dla rozwoju każdego z zawodników takie granie będzie nie do przecenienia – przekonuje trener 16-latków.

Tygodniowe zgrupowanie to jeden z etapów, dzięki któremu nasi juniorzy mają być gotowi na zbliżającą się ligową rundę. – Taki wyjazd pozwala skupić się na kwestiach taktycznych, jeden trening dziennie poświęcamy na działania pozycyjne, czyli sprzyjające obrońcom, pomocnikom, czy napastnikom. W salce konferencyjnej prowadzimy solidne analizy i odprawy, wykorzystujemy czas by wycisnąć z tego wyjazdu jak najwięcej – zapewnia Tomasz Klimas. – My w weekend po powrocie zagramy już w lidze, ale tą najcięższą, fizyczną pracę wykonaliśmy jeszcze w Chorzowie. Obóz traktujemy jako przedsezonowe zgrupowanie, okazję do ostatnich szlifów formy i zbudowania właściwej atmosfery – tłumaczy Bartosz Stachowiak.

Drużyny 17 i 16-latków mają osobny harmonogram zajęć, ale kilku zawodników rotacyjnie uczestniczy w treningach obu drużyn. – Z trenerem Stachowiakiem ustalamy to na bieżąco, bo w młodszej grupie są gracze, którzy być może już wiosną pograją w drużynie ze starszymi kolegami. Niekoniecznie od początku, ale na pewno bacznie przyglądamy się ich gotowości – zaznacza trener Klimas. – Są mocni, dadzą sobie radę – potwierdza przekonany o możliwościach podopiecznych trener Stachowiak.

Drużyny Stadionu Śląskiego z roczników 2007 i 2008 swój pobyt na obozie w Suchej Beskidzkiej rozpoczęły w minioną sobotę. Na zgrupowaniu będą przebywać do najbliższego piątku.

„Wszyscy reprezentujemy Klub Stadion Śląski”

Aż trzy drużyny Stadionu Śląskiego jednocześnie przebywają na obozie przygotowawczym w Licheniu. Zespoły z roczników 2011, 2012 i 2013 pracują nad formą przed zbliżającą się ligową wiosną.

Mimo sporej liczby zawodników obecnych na obiektach w Licheniu trenerzy Stadionu chwalą sobie warunki, w jakich mogą prowadzić zajęcia. – Dostępność boisk jest na wysokim poziomie, nie mamy z tym żadnych problemów, bo są tu do naszej dyspozycji trzy boiska i każdy może prowadzić trening osobno. Taki komfort bardzo pomaga w realizowaniu obozowych celów. W samych hotelu zawodnicy spędzają już wspólnie część czasu wolnego, tyle że… tego wolnego czasu za dużo nie ma. Harmonogramy są napięte, codziennie przeprowadzamy dwie jednostki treningowe, poza tym realizujemy jeszcze trening regeneracyjny – basen, rolowanie, siłownia, rozciąganie – wylicza trener rocznika 2011, Tomasz Wieczorek. – Na pewno chłopcy nie mają tu czasu na nudę – śmieje się trener rocznika 2012 Michał Lutek, potwierdzając słowa opiekuna starszej grupy. – Staramy się jednak wygospodarować też czas na jakieś wyjścia, grę w kręgle czy tenisa stołowego, tak, by miejsce na luz i zabawę też się znalazło – zaznacza szkoleniowiec 12-latków. – Chłopcy trenują w swoich grupach, ale spotykają się w ośrodku w czasie posiłków, czy przy okazji grania w bilard, bądź tenisa stołowego. Potrafią się z sobą dogadać, mamy taką dewizę, by każdy z nich czuł, że reprezentuje przede wszystkim Klub Stadion Śląski, a nie rocznik. To działa – zapewnia trener Mariusz Adamczyk, opiekun rocznika 2013.

Mimo, że najmłodszych i najstarszych uczestników obozu dzielą raptem dwa lata, na tym etapie widać kilka różnic w obozowym życiu. – U mnie na przykład wszyscy znają już zasady obozowe, wiedzą jak funkcjonować na posiłkach czy między nimi, kwestie dyscypliny podczas takiego wyjazdu nie są im obce ani nowe – cieszy się trener Wieczorek. – Będąc trenerem tej „środkowej” grupy dostrzegam, jak kwestie wieku determinują zmiany w zachowaniu chłopaków, ale tak naprawdę dla żadnej z drużyn nie są to pierwsze tego typu wyjazdy. Wszyscy rozwijają się w swoim tempie zarówno pod względem samodzielności jak i pracy w grupie, a my jesteśmy tu po to, by postarać się kierować ich w razie potrzeby na właściwe ścieżki – mówi trener Lutek. – Dla moich podopiecznych to też któryś już w życiu obóz. Funkcjonowanie i zachowanie w ich przypadku jest na dobrym poziomie, nie ma powodów do narzekania. Na pewno najmłodszą grupę trzeba trochę dokładniej przypilnować, organizować precyzyjnie czas i rozrywki również w czasie wolnym, ale staramy się go wykorzystywać również na to, by podejmować tematy dotyczące diety sportowca, piłki nożnej jako dyscypliny, tak, by jeszcze wzmacniać w nich pasję do sportu – mówi trener rocznika 2013, Mariusz Adamczyk.

Każda z drużyn po powrocie z Lichenia rozpocznie zmagania w swoich rozgrywkach ligowych. Ich trenerzy do tej kwestii podchodzą jednak spokojnie podkreślając, że nie liczba punktów będzie na finiszu zmagań najważniejsza. – Dla nas awans do I ligi nie jest nadrzędnym celem, choć wiadomo, że po ostatnich rozgrywkach chłopcy chcieliby takiego sukcesu. To jednak na tyle mocna i świadoma grupa, że sami zdają sobie już sprawę z tego, że to ich rozwój jest teraz kluczowy. Śledząc ich postawę na treningach, nie tylko tutaj, ale też w Chorzowie, jestem zbudowany tym, że chłoną jak gąbka wszystko, czego chcemy ich nauczyć – chwali podopiecznych trener rocznika 2011, Tomasz Wieczorek. – Wiadomo, że chcemy osiągać jak najlepsze wynik w ligach, w których uczestniczymy. Z rozgrywek trzeba wyciągać przede wszystkim wnioski i starać się rozwijać zespół oraz każdego zawodnika indywidualnie. Poprzednia runda dała nam odpowiedzi na kilka pytań i pracujemy nad tym, by teraz wykonać progres w każdym obszarze – tłumaczy trener Lutek. – Pod kątem szkoleniowym cele na zgrupowaniu są takie same, jak w Chorzowie. Tu jest po prostu więcej pracy jeśli chodzi o liczbę jednostek treningowych. To też okazja do integracji, czas na zwiększenie wiedzy na temat piłki nożnej, dalsze budowanie pasji do sportu. Ta pasja do dyscypliny którą uprawiają i stały rozwój podopiecznych są dla nas najważniejsze – uzupełnia trener Adamczyk.

Drużyny Stadionu z roczników 2011-13 na obozie w Licheniu przebywają od minionej soboty. Do Chorzowa wrócą w piątek, 1 marca.

Gole padały jak szalone

Drużyna Stadionu Śląskiego z rocznika 2018 wzięła udział w rozgrywanym w Chorzowie turnieju Arena Cup. Na obiektach przy Harcerskiej „Zieloni” rywalizowali z rówieśnikami z pięciu innych klubów.

Turniej trwał dwie godziny, a Stadion Śląski wystawił do niego dwie ośmiozespołowe drużyny, które rywalizowały z rówieśnikami z pięciu innych klubów. – Dzieci wykazywały ogromną chęć do gry i rywalizacji. W tak młodych grupach wiekowych nie prowadzimy klasyfikacji końcowej, ale bramki padały jak szalone, a chłopcy byli bardzo zaangażowani w grę i zdeterminowani do tego, by zdobyć więcej goli od rywali – uśmiecha się trenerka „Zielonych”, Katarzyna Pyka.

W zawodach, poza zespołami Stadionu Śląskiego Chorzów, wzięły również udział ekipy AP Hutnik Kraków, LKS-u Forteca Świerklany, AKS-u Mikołów, Unii Bieruń i AKS-u Niwka Mikołów. – Rywalizowaliśmy na zasadach „każdy z każdym”, mecze trwały po 16 minut. Było dużo zabawy i uśmiechu, absolutnie każdy z uczestników wyjeżdżał z Chorzowa z pamiątkowym medalem. Nasi zawodnicy nie kryli, że chętnie zagraliby jeszcze kolejne mecze, więc na pewno bardzo im się podobało – przekonuje opiekunka „Zielonych”.

Nasi 6-latkowie szybko będą jednak mieć okazję do tego, by znów zmierzyć się z boiskowymi rywalami. W najbliższym czasie w ramach meczów sparingowych zagrają m.in. z rówieśnikami z Górnika Zabrze i rok starszymi kolegami ze Stadionu Śląskiego. – Nasza grupa w najbliższych miesiącach jeszcze nie uczestniczy w rozgrywkach ligowych, ale regularnie spotykamy się na boisku z rówieśnikami z innych klubów. Chętnie uczestniczymy też w turniejach, więc chłopcy na pewno będą mieć jeszcze sporo okazji do tego, by sprawdzić się na tle różnych przeciwników – zapewnia Katarzyna Pyka.